Grzaniec na chłodne wieczory prosto od naszego Żywca.
Nie ukrywam, że zawsze nieufnie podchodzę do takich wynalazków, tak więc nie spodziewałem się nie wiadomo czego od tego "piwa".
Na etykiecie jest wyraźnie napisane, że trzeba piwo najpierw podgrzać - w końcu to grzaniec, więc i tak zrobiłem. Nie wiem czy udało mi się wcelować w 70 stopni Celsjusza, ale próbowałem.
Po przelaniu ciepłego piwa do kufla pokazała się dość intensywna i gęsta piana, co było dla mnie zaskoczeniem, bo za każdym razem, gdy sam robiłem twory grzańco podobne piana mi uciekała jeszcze w trakcie grzania.
Piwo było koloru ciemno bursztynowego, niestety klarowne.
Jeśli chodzi o zapach, wyraźnie było czuć przyprawy korzenne z dominacją imbiru i cynamonu.
Smak piwa mnie zaskoczył pozytywnie, bo spodziewałem się lury, a tu mamy dość ciekawy napój, który umieściłbym pomiędzy piwem, a piernikiem. No właśnie, piwo smakowało mocno piernikowo. Jeśli ktoś używał przyprawy do piernika, ten powinien wiedzieć o co chodzi.
Moim zdaniem, można sobie walnąć takiego grzańca raz czy dwa. Poza tym wydaję mi się, że można go użyć jako bazę do swoich grzańcowych tworów.
Grupa Żywiec, Żywiec
Alk 5,8%
Skład: słód jęczmienny, jęczmień, syrop glukozowo-fruktozowy, naturalne aromaty, kwas cytrynowy.
Cena sugerowana: 3,49zł


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz